American Monster Truck Motor Show w Zielonej Górze

Witam Was

Niedawno miałam okazję fotografować takie wydarzenie w Zielonej Górze takie jak American Monster Truck Motor Show. Wybrałam się na nie, bo zawsze ciekawiło mnie jak wygląda taki pokaz i muszę przyznać, że się nie zawiodłam, bo było bardzo ciekawie, choć pogoda nie dopisywała, było zimno i pochmurno, ale nie zniechęciło to wielu ludzi żeby przyjść na te show, które odbywało się na parkingu CRS w Zielonej górze. Kasy zostały otwarte dwie godziny przed pokazem, ale i tak rozpoczął się ze sporym opóźnieniem, ponieważ organizatorzy nie przewidzieli, że będzie aż tylu chętnych, którzy będą chcieli go zobaczyć.

Zapraszam Was na krótką fotorelację z tego wydarzenia.

 




Taka ciekawostka, najmłodszym freestyl'owcem pochodzącym z ameryki był chłopak mający 14 lat, a pokazywał takie akrobacje jak byłby już dobrze wprawiony w tym, co robi. Po quadach przyszedł czas na motocykle i samochody jeżdżące bokiem oraz na dwóch kółkach.



Pokazy wyglądały bardzo efektywnie, widać było, że mają w tym spore doświadczenie. 



Kolejnym pokazem były tak zwane motocross jump czyli ekstremalne skoki motocyklów z różnych podestów i nie tylko. 





Wszyscy zebrani na parkingu CRS w Zielonej Górze niecierpliwe czekali aż wreszcie wyjadą te słynne Monster truck i na koniec wszystkich pokazów pojawiły się, ale jeszcze przed mini był jeden pokaz kontrolowanej wywrotki samochodu. 



Myślę, że podobała Wam się moja fotorelacja będziecie chcieli podzieli się ze mną swoimi opiniami na jej temat. :) 

Spacerem po parku rododendronów cz. 2

Witam

Dziś chciałabym się z Wami podzielić moimi wrażeniami z wyjazdu do Parku Rododendronów w niemieckiej miejscowości Kromlau. Mamy piękną złotą jesień, więc to najlepszy czas żeby zatrzymać to piękno na zdjęciach, dlatego też wybraliśmy się na przyjemny spacer po tym parku. Drzewa i większość krzewów wygląda przepięknie, aż grzechem byłoby nie mieć przy sobie aparatu  i tego nie uwiecznić . 😄 Pierwsze zdjęcie ukazuję Most Rakotz zwany też Diabelskim Mostem, w wersji jesiennej.
Pozwólcie, że zacytuję tutaj słowa piosenki Seweryna Krajewskiego, który bardzo ładnie opisał tą niesamowitą porę roku.



"Jesienne chmury znów pędzi wiatr
w dalekie strony,w daleki świat.
Zielone drzewa,które chroniły nas
w żółte kolory zmienił czas.
Zielone drzewa,które chroniły nas,
w żółte kolory zamienił czas."


W niedalekiej odległości od mostu Rakotza stoi ciekawa figura Herkulesa. 


Nie wszystkie krzewy i drzewa przybrały, wtedy jak byłam jesienną barwę, więc na niektórych może to się wydawać, że są robione w innym czasie. 

Przechadzając się dalej po parku uroczymi ścieżkami, napotkałam kolejną atrakcją a był nią Dom Kawalera, czyli Dom gościnny, wybudowany w stylu szwajcarskim w połowie XIX wieku. Nie mogłam przejść obojętnie obok tego domku z tak ładnymi zdobieniami, te aniołki są urzekające.


Na sam koniec przy wyjściu z parku był bardzo efektowny Zamek Myśliwski zbudowanego w 1860 roku przez Friedricha Hermanna Rötschke, który również wpadł na pomysł, aby zasadzić tam pierwsze rododendrony.

Byłoby mi bardzo miło jak byście w komentarzach napisali jak Wam się podoba moja fotorelacja.